Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 NAPISZ DO REDAKCJI

 

LIPIEC–SIERPIEŃ 2010, NUMER 662–663

Strona główna


  
W sprzedaży internetowej dostępne są następujące numery miesięcznika „Znak”:

2010 | 2009 | 2008 | 2007 | 2006 | 2005

Cena każdego numeru archiwalnego: 18 zł + koszty przesyłki

Przeczytaj więcej o zakupach przez Internet

 
2010

Nr 656, styczeń 2010
Zamów 644/2009 Świętych wyobcowanie i inne z nimi kłopoty

Kult świętych ma się dobrze, nawet za dobrze, jeżeli poważnie potraktujemy wyniki ankiet we Włoszech - Ojciec Pio zajmuje w nich pierwsze miejsce pod względem „skuteczności”, Pan Jezus (sic!) dopiero szóste. To samo pewnie moglibyśmy powiedzieć o kulcie Maryi w polskiej religijności ludowej. Zarazem kult świętych ma się źle, jeśli zapytamy o ich rolę i znaczenie w duchowości młodych, dobrze wykształconych i pobożnych mieszkańców wielkich miast północnej Europy. Racjonalizm naszych czasów budzi wątpliwości i opory, gdy zaglądamy dziś do żywotów świętych. Kłopotów dostarcza nam też współcześnie kult relikwii - czy naprawdę dobry chrześcijanin powinien otaczać kultem szczątki zmarłych wystawiane w relikwiarzach do całowania?

Zamów 656/2010

Nr 657, luty 2010
Nieobecność Kołakowskiego

Czy to w szczerości tkwi fenomen Leszka Kołakowskiego, poczytność jego książek? Siła przyciągania, z jaką gromadził w największych audytoriach nieprzebrane tłumy wielbicieli? Czy może źródeł jego popularności szukać należy w samym myśleniu? Czy był „Wielkim Filozofem”? Filozoficznym „błaznem”? „Mędrcem” broniącym ze swadą staroświeckiego przywiązania do obiektywności Prawdy i Dobra? Wreszcie, czy ów staroświecki filozof, gardzący myślą postmoderny, odsuwający od siebie Nietzschego i Heideggera, zagości na trwałe w historii filozofii XX wieku? A może ta gwiazda już zgasła wraz z jego odejściem?…

Zamów 657/2010

Nr 658, marzec 2010
Mity w kulturze nadmiaru

W tym numerze „Znaku” proponujemy Państwu wędrówkę po szeroko pojętej współczesnej kulturze tropem jej mitologicznych struktur. W świecie, w którym czynność kupowania urosła do rangi rytu, mit staje się podstawowym scenariuszem reklamy. Tam, gdzie demagogię uczyniono oficjalnym narzędziem uprawiania polityki – staje się on zasadniczą bronią w walce o elektorat. W rzeczywistości, w której rytualność zjawisk daje nam złudne poczucie bezpieczeństwa, media będą nam serwowały informacje zgodnie z powtarzalnym schematem tabloidu. Czy jesteśmy więźniami uniwersalnych symboli? Czy potrafimy obronić się przed ich perswazją? Czy sami nie przykładamy ręki do ich fabrykacji?

Zamów 658/2010

Nr 659, kwiecień2010
Mity w kulturze nadmiaru

W tym numerze „Znaku” proponujemy Państwu wędrówkę po szeroko pojętej współczesnej kulturze tropem jej mitologicznych struktur. W świecie, w którym czynność kupowania urosła do rangi rytu, mit staje się podstawowym scenariuszem reklamy. Tam, gdzie demagogię uczyniono oficjalnym narzędziem uprawiania polityki – staje się on zasadniczą bronią w walce o elektorat. W rzeczywistości, w której rytualność zjawisk daje nam złudne poczucie bezpieczeństwa, media będą nam serwowały informacje zgodnie z powtarzalnym schematem tabloidu. Czy jesteśmy więźniami uniwersalnych symboli? Czy potrafimy obronić się przed ich perswazją? Czy sami nie przykładamy ręki do ich fabrykacji?

Zamów 658/2010

Nr 660, maj 2010
Korporacja z ludzką twarzą?

Niedawny kryzys ekonomiczny nie przez przypadek uderzył w pierwszej kolejności w potężne korporacje. Te, które wyszły z niego obronną ręką, lubią wskazywać na nieskuteczność elastycznego myślenia korporacyjnego u swoich konkurentów. W tym numerze próbujemy im się przyjrzeć w kontekście szerszego, filozoficzno-socjologicznego spojrzenia na fenomen instytucjonalnego zarabiania pieniędzy. Czy nasz, polski, wciąż jeszcze nie w pełni rozwinięty kapitalizm nie próbuje przypadkiem wejść w buty owej elastyczności, która zawiodła po drugiej stronie Atlantyku?

Zamów 660/2010

Nr 661, czerwiec 2010
Mistyka nadwiślańska

Co łączy Adama Chmielowskiego, Faustynę Kowalską, Karola Wojtyłę i Józefa Tischnera? Fascynujący amalgamat doświadczeń i intuicji, w którym uważny obserwator dostrzeże i miłosierdzie jako odpowiedź daną złu, szczególnie ponuremu złu totalitaryzmu, i jakiś romantyczny fundament teologii ofiary, i wreszcie próbę wyjawienia prawdy o człowieku poprzez dramat wcielenia i odkupienia, w którym „rozum” idzie w parze z „sercem”.

Zamów 661/2010

Nr 661, lipiec-sierpień 2010
Radykalna ortodoksja

Od co najmniej jedenastu lat, tj. od momentu wydania zbiorowej pracy Radical Orthodoxy, John Milbank i jego współpracownicy z podziwu godnym zapałem wprowadzają ferment do skostniałej myśli teologicznej ostatniej dekady – przynajmniej w jej anglofońskim wymiarze. Tymczasem polska debata filozoficzno-teologiczna pozostaje dziewiczo nietknięta najmniejszą choćby próbą krytyki tego nurtu: ot, jeden podrozdział w książce Roberta Woźniaka, dwa–trzy artykuły, jedno tłumaczenie w „Krytyce Politycznej”. Czy więc radykalna ortodoksja to tylko – jak twierdzą niektórzy – głośny, ale ostatecznie efemeryczny romans tomizmu z postmodernizmem, z którego – oprócz krótkotrwałego zamętu – niewiele się urodzi? A może jednak warto wyrwać się z rodzimego zaścianka i przyjrzeć się bliżej prowokacyjnym intuicjom uczniów arcybiskupa Rowana Williamsa?

Zamów 661/2010

W następnym numerze:

NOWOCZESNY PATRIOTYZM

POCZĄTEK STRONY

 

 

 


© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.