fbpx
Ilustracja: Bogna Brewczyk fot. z archiwum autorki
Ilustracja: Bogna Brewczyk fot. z archiwum autorki
Agata Kus kwiecień 2025

Pele-mele: Agata Kus

„Znakowe” pele-mele stworzyliśmy,by zaczerpnąć od ciekawych ludziinspiracji: jak pracować, co czytać, naco zwracać w życiu większą uwagę.

Artykuł z numeru

Jak smakuje życie w Korei

Jaką dałabyś radę debiutantowi / debiutantce w Twojej branży?

Bądź szczery wobec siebie i innych. Uleganie artystycznym modom i korzystanie z cudzych rozwiązań estetycznych nie przyniesie wiele dobrego. Szukaj swojego języka, wyłapuj jego charakterystyczne cechy i wzmacniaj je. Dbając o nie, dbasz też o siebie.

Czego nie wiedziałaś o sobie 10 lat temu?

Że jestem zdolna do większego ryzyka, niż mi się wydawało. Odwaga do wybierania trudniejszych dróg potrafi być nie tylko stresująca, lecz też ekscytująca.

Jak sobie radzisz ze skłonnością do leniuchowania i prokrastynacji?

Akceptuję tę skłonność i pozwalam sobie na odpoczynek. Twórczość potrzebuje odpowiedniej energii, która nie zawsze płynie. Staram się dbać o higienę pracy: przyglądać się temu, w jaki sposób pracuję, i uczyć się lepiej rozumieć swoje potrzeby. Zauważać, jakie sytuacje poprawiają mój dobrostan i produktywność, a jakie je zakłócają. Wiem też, że paradoksalnie, chandrę i lenistwo udaje mi się zwalczyć poprzez pracę właśnie. Czasem siadam do obrazu trochę na siłę, ale już po chwili daję się wciągnąć w proces twórczy i nigdy tego nie żałuję.

Co Cię onieśmiela

Chyba głównie komentarze dotyczące mojej cielesności, bo na co dzień (wstyd się przyznać) nie myślę o niej wiele.

Gdybyś nie była tym, kim jesteś, byłabyś?

Co chwilę rodzi się we mnie pragnienie zrobienia czegoś nowego, choć wiem, że niestety, w obecnym życiu pewnie to się nie uda. Jest wiele pięknych zawodów i zajęć. Oprócz działania w innych obszarach plastyki, takich jak np. scenografia, ceramika, projektowanie, wyobrażam sobie siebie w roli „leśnego dziada” – borowego, najlepiej w moich ukochanych nadmorskich lasach! Jednocześnie nie przestaje mnie zaskakiwać, jak często widzę przejawy niesamowitego szacunku pomieszanego z fascynacją wobec artystów. Ludzie, którzy mają naprawdę odpowiedzialne i ekstremalnie trudne zajęcia (np. lekarze, prawnicy), opowiadają mi, że artystyczne zawody są ważne, wspaniałe, a artyści to geniusze. Nic bardziej mylnego! To sztuka, nie artysta nosi w sobie elementy „magiczne”. A te przy zachowaniu odpowiedniej uważności można dostrzec w wielu życiowych sytuacjach.

Jacy są Twoi bohaterowie życia codziennego?

Można ich spotkać na moich obrazach! Często maluję rodzinę i znajomych, choć nie zawsze są to portrety czy przedstawienia opowiadające o ich życiu. Zazwyczaj poprzez malarstwo staram się kreować nowe treści. Przykładem może być cykl prac ukazujących matki i córki, w którym uwieczniłam moją przyjaciółkę Magdę Jurek z córką Wandą, a także liczne podobizny znajomych muzyków i przyjaciół. W wielu obrazach pojawiają  się też członkowie mojej najbliższej rodziny – mąż Michał oraz jego mama Anna Dymna – która (jak łatwo się domyślić) jest niedoścignionym wzorem nie tylko dla mnie. Nie widzę jednak potrzeby odszyfrowywania tożsamości osób z moich obrazów – są jedynie aktorami w dramacie, który, mam nadzieję, jest dla odbiorcy czytelny.

Chcesz przeczytać artykuł do końca?

Zaloguj się, jeden tekst w miesiącu dostępny bezpłatnie.

Zaloguj się